Co ja w nim widziałam?

To był początek studiów. Był zabawny, zwariowany, ironiczny. Dogryzał mi i  robił to z szelmowskim uśmiechem na twarzy. Na początku go nie znosiłam. Odmawiałam mu wszystkich spotkań, a on wytrwale dzwonił. Nie potrafiłam wyobrazić sobie Czytaj dalej