Wieczność bez ciebie

– Cześć, to znowu ja. Nadal cię kocham, przytul mnie – powiedziałam jednym tchem. – Hania… – Wiktor odsunął się, robiąc mi miejsce w drzwiach. Ani drgnęłam, więc kiwnął głową w kierunku mieszkania, zapraszając mnie Czytaj dalej

Północ

Zbliżała się północ. Niebo mieniło się blaskiem sztucznych ogni. Zielony, czerwony i żółty błysk rozświetlały miasto, a towarzyszący mu huk rozrywał jej głowę, przekrzykując się z dudniącym sercem. Muszę cię zobaczyć. Muszę cię zobaczyć, Wiktorze. Czytaj dalej