Obserwuj, zagadaj, umów się na randkę

Walentynki to idealny dzień na znalezienie drugiej połówki. Tylko pomyśl – każda kobieta spędzająca czas w towarzystwie koleżanek i każda grupka siedzących razem kumpli, to potencjalni kandydaci na randkę.

Hania zaczęła tłumaczyć Martynie – wydaje mi się, że jakieś 70% naszego kraju nie lubi Walentynek, jednak z jakiegoś powodu głupio im spędzać ten czas osobno. Dlatego jeśli ktoś spędza czas z koleżanką, czy kolegą, prawdopodobnie jest singlem. To otwiera drzwi wszystkim tym, którzy szukają drugiej połówki.

– Przecież ty zawsze spędzasz ten dzień oglądając Nigdy w życiu – Martyna krzyknęła jakby z wyrzutem.

– Tak – uniosłam brwi – a wieczorami chodzę na tańce. Ale to dlatego, że lubię celebrować tradycje, a nawet jak jestem jestem w związku, Walentynki mam codziennie.

– Bla, bla bla – Martyna popatrzyła krzywo – ja tam chętnie spędzę wieczór z Danielem. Też nie lubię walentynek, ale to jak nie zjeść jajka w Wielkanoc, albo nie dawać sobie prezentów w Wigilię.

– Masz absolutną rację, Martynko. Pomyśl tylko, jaki potencjał ma to święto. To tak, jakby wszyscy całkowicie samotni ludzie spotkali się na Wigilii zupełnie się nie umawiając. Pomyśl ile singli i singielek bawi się tego wieczora w klubach. Wystarczy, że 5 dziewczyn usiądzie niedaleko 5 chłopaków – ciągnęłam temat – brunetki, bruneci, blondynki, rudzi, wysokie, niscy- nic tylko obserwować, zagadać i umówić się na randkę.

– Coś w tym jest! Wiele klubów organizuje wieczory dla singli – non sens. Przecież to jeden wielki dół, siedzisz sama, jeszcze z łatką ‘nikt jej nie chce’ – Martyna się skrzywiła.

– Dokładnie! A tak ubierasz miniówkę, szpilki, bierzesz kumpele i idziesz na łowy – czułam, że Martyna doskonale złapała mój punkt widzenia.

– Dlaczego by nie zrobić z Walentynek nieoficjalnego święta znajdowania drugiej połówki?

– Może takie było założenie, a my wszyscy daliśmy się nabrać. To tylko idealny pretekst, by odseparować zakochanych od singli. Zamknąć pary w domach lub w drogich knajpach i wypuścić na miasto wszystkich tych, którzy nadal szukają – podsumowałam.

– Hanno, jesteś genialna. Od dziś Walentynki staną się dla mnie dniem szans, nowych perspektyw, niezliczonych randek, które dopiero się wydarzą – Martyna mocno gestykulowała, kiedy zadzwonił jej telefon – Daniel? – Zapytała do słuchawki – chodźmy czternastego do klubu, chcę być przy narodzinach miłości! Co? Wytłumaczę ci – oddaliła się mocno gestykulując, a w jej głosie słuchać było ekscytację.

Kto by pomyślał? Dzień tak znienawidzony przez singli, może być idealną szansą, na poznanie miłości.

Obserwuj, zagadaj, umów się na randkę.

 

Podobne wpisy

#, #, #, #, #, #