Sex z litości?

– Dziewczyny, przespałyście się kiedyś z jakimś facetem z litości?

Wspólny shopping stał się dla nich comiesięcznym rytuałem. Zawsze w okolicach wypłaty, kiedy to żadna sukienka nie wydaje się zbyt droga, Jolka, Martyna i Hanka spędzały w galerii handlowej kilka godzin.

– Hm… – Hanka zawiesiła wzrok w wirującym pod sufitem, dużym wiatraku na co najmniej 30 sekund – a co dokładnie  masz na myśli mówiąc z litości?
– No wiesz, nie chciałaś się przespać, ale się przespałaś, bo na przykład było ci go szkoda, albo obiecałaś, czy coś – Martyna szukała w naszych oczach aprobaty.
– Ja przespałam się kiedyś z kolegą mojego młodszego kuzyna. Stare dzieje, bardzo za mną biegał, a ja gówniarza olewałam, ale jak dowiedziałam się, że jest prawiczkiem pomyślałam, że dam mu najlepszy prezent pod Słońcem. Myślę, że dzięki mnie jakaś kobieta będzie miała baaaaaardzo udane życie seksualne – Jolka była dumna jak paw.
– Słuchajcie, mam takiego kolegę z Zakopanego. Kiedyś u niego byłam kilka dni, wydawało mi się, że złapaliśmy dobry kontakt. Krótko przed tym, jak zaczęłam umawiać się z Dawidem, przyjechał do mnie; tłukł się 7 godzin, bo był jakiś wypadek na drodze, później jeszcze zerwał u mnie w salonie karnisz, bo nadepnął na zasłonkę, a podczas kolacji zadławił się i z braku oddechu aż pociekły mu po policzku łzy. Było mi go tak szkoda, bo wiecie jak to facet – chciał wypaść przede mną jak prawdziwy macho… Do tego jeszcze – Martyna zarumieniła się na twarzy, ewidentnie nie chcąc kontynuowac historii.
– Co?! Mów! – Szukałam pikantnych szczegułów.
– Do tego chciał mnie pocałować, a ja się tego nie spodziewałam i akurat odwróciłam głowę, a on pocałował… – Martyna schowała twarz w dłoniach – pocałował mnie w ucho. Cała ta jego wizyta była tak żenująca, że wieczorem zaciągnęłam go do łóżka, po czym powiedziałam, że muszę jutro pilnie wyjechac z miasta.
– A było chociaż fajnie? – Jolka posłała nam tajemniczy uśmiech.
– Było okropnie… – Martyna znów ukryła twarz w dłoniach – było okropnie, a mimo to zrobiliśmy to jeszcze nad ranem. Dziewczyny, było mi go tak szkoda, że czułam że muszę! Po prostu muszę pójść z nim do łóżka, żeby wracając w te swoje góry, jechał jak zdobywca, macho, wielki pan małej kobietki. Zrobiłam to z litości,  a teraz on do mnie pisze, wydzwania, wysyła mi swoje zdjęcia jak stoi przed lustrem w łazience i się pręży, a ja jestem z Dawidem, zresztą nawet gdybym z nim nie była, to Góral jest ostatnim facetem, którego chciałabym jeszcze kiedykolwiek dotknąć.
– Trudno, takie rzeczy się zdarzają, Marti. Zmień numer, albo zablokuj go na Facebooku. – Hania starała się jak mogła.
– Albo wyślij mu seksowne zdjęcie, a później przepadnij jak kamień w wodzie. Należy mu się, pomyśl, że przynajmniej spaliłaś dzięki niemu trochę kalorii. – Jolka puściła nam oczko i ruchem głowy dała znak, że pora na mierzenie szpilek.

(źródło: motywacja-blog.pl)

Podobne wpisy

#